Katarzyna Kałamajska
Nauczyciel stopnia Introductory II,
absolwentka warszawskiej AWF,
instruktor form prozdrowotnych zdrowy kręgosłup, kobiety w ciąży, terapia ruchem.
Od 7 roku życia byłam związana ze sportem wyczynowym. Ten czas przyniósł mi wiele doświadczeń i umiejętności. Wymagał ode mnie dyscypliny, przemyślanych decyzji i odpowiedzialności za powierzone zadania. Sport kształtował młodego człowieka. Po ziemi stąpałam twardo, wiedziałam czego chcę i do czego dążę. Nie lubiłam bałaganiarstwa, fałszu i obłudy, które napotykałam w życiu, miałam swój idealny świat…
Świat ten diametralnie się załamał na skutek zdarzeń w życiu osobistym. Pojawiło się zwątpienie w ludzi, świat i wreszcie w siebie. Z tego czasu głównie pamiętam chaos, który zawładnął moim ciałem i umysłem. Przyjaciółka z lat dziecinnych zaproponowała zajęcia jogi. Pojechałyśmy. Bardzo dokładnie pamiętam moje rozczarowanie; jak to? Chciałam medytować jak na plakatach reklamujących te zajęcia a kazali praktykować!!! Za namową, poszłam jeszcze raz i jeszcze, a potem coś się wydarzyło. Po prostu chciałam tam być…
Długa droga poszukiwań zakończyła się ścieżką jogi, którą podążam do dziś.
Praktykuję jogę od 2002 roku i w ciągu tych lat w moim życiu zmieniło się tak wiele, że trudno o tym opowiedzieć.
Lata sportu wyczynowego pozostawiły bardzo wiele pamiątek w moim ciele w postaci kontuzji, urazów, przebytych operacji i trwałych uszczerbków na zdrowiu. Te doświadczenia połączone z ogromną pasją nauk nad ludzkim ciałem, owocuje dziś w mojej pracy nauczycielskiej. Moją głęboką potrzebą jest pomoc innym, gdyż mam ku temu wspaniałe narzędzie jakim jest joga.
A co mnie daje joga?
Jurek Jagucki powiedział mi kiedyś na warsztatach, usłyszawszy o moich problemach zdrowotnych, że „życie jest moim najlepszym nauczycielem i powinnam się cieszyć, bo to najlepszy nauczyciel jakiego człowiek może sobie wymarzyć. To wielki dar”. Ja dodaję, że joga nauczyła mnie wiele pokory do swojego ciała a Konrad Kocot nauczył mnie słuchania go i odpowiednio reagowania na to co się w nim dzieje. Dzięki jodze zachowuję zdrowie, równowagę mam siłę do pokonywania przeszkód i wiele miłości w sercu.
Według mnie to znaczy, że joga to ja…
Dziękuje mojemu nauczycielowi Konradowi Kocotowi, za to, że pokazał mi co to jest joga, jak ją odszukać, a także nabrać dystansu do życia i pokochać siebie.
Ukończyłam kurs organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Jogi BKS Iyengara prowadzony przez Konrada Kocota, Uczestniczyłam i uczestniczę w warsztatach i kursach z najwybitniejszymi nauczycielami z Polski; Konradem Kocotem, Jurkiem Jaguckim, Henrykiem Liśkiewiczem, i świata Ritą Keller, Lois Steinberg, Corin Biria. Swoje pierwsze kroki stawiałam na zajęciach Adama Bielewicza, Marka Migały i Grzegorza Nieściera, którzy w rozwoju mojej praktyki odegrali znaczącą rolę nauczycielską. W 2007 roku przebywałam w Instytucie Iyengara w Punie, u samego Mistrza.
Monika Rydzewska - Książak
Jestem absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Od kończenia uczelni pracuję jako nauczyciel wychowania fizycznego w szkole specjalnej z młodzieżą z niepełnosprawnością intelektualną. Prywatnie jestem żoną i matką dwójki dzieci.
Jogą zajmuję się od 8 lat. Po trzech latach praktyki zaczęłam sporadycznie zastępując przyjaciółkę i prowadzić zajęcia jogi. Bardzo pomocne było moje doświadczenie z pracy pedagogicznej. Joga zaczęła stawać się bardzo ważną częścią mojego życia, równocześnie wspomagającą w trudnych momentach osobistych, zdrowotnych i związanych z faktem bycia kobietą.
Obecnie jestem uczestnikiem kursu nauczycielskiego jogi Intro I, prowadzonego przez Henryka Liśkiewicza, nauczyciela z najwyższym stopniem w Polsce. Dodatkowo uczestniczę w warsztatach prowadzonych przez nauczycieli jogi z różnych stron świata: Ritę Keller, Stefanii Quik, Louis Steinberg, Aurora Sharata, i Polski : Jurka Jaguckiego, Konrada Kocota. Na co dzień praktykuję pod okiem Henryka Liśkiewicza, bywam też na zajęciach u innych nauczycieli jogi. Bardzo cenię sobie też, doświadczenia wypływające z praktyki własnej. Wszystkie te poczynania prowadzą mnie do rozwoju jako nauczyciela, pogłębiają moją praktykę, są radością dla mnie samej .W listopadzie tego roku planuję wyjazd do Indii, w celu dotknięcia jogi u źródeł.
Interesuję się jogą dla kobiet. Joga jest dziedziną, która ciągle się rozwija, dotyka zmian w ciele człowieka. Ciało kobiety potrzebuje tej indywidualności i elastyczności w praktyce codziennej, która przechodzi w całą ścieżkę jogi. Podziwiam u kobiet ich radość z pokonywania własnych ograniczeń i lęków, uznanie dla samych siebie, chęć rozwoju, dbanie o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, zrozumienie, że joga może tak wiele dać w życiu.
Marta Anna Leszczyńska
Joga jest obecna w moim życiu od 11 lat. Pierwsze kroki wcale nie miały na celu pogłębienia wiedzy i praktyki jogi. Powód był prozaiczny – wybierałam się na warsztaty tańca współczesnego i chciałam rozciągnąć ciało. Pomogło, ale nie zakochałam się wówczas w jodze.
Dwa, trzy lata później moja mama kupiła książkę o jodze. Zaczęłam ją przeglądać i praktykować. Po jakimś czasie poczułam, że potrzebuję nauczyciela i zaczęłam praktykę w Joga!Centrum Adama Bielewicza. Poznałam tam wspaniałych nauczycieli, którzy przekazali mi bardzo wiele wiedzy i zarazili pasją do jogi. Uczestniczyłam także w warsztatach jogi, m.in. u Konrada Kocota, Bobbi Misiti i Danny’ego Paradisa.
Mój związek z jogą jest burzliwy – mamy za sobą fascynację, zakochanie, liczne separacje...i powroty, bo chyba już nie możemy bez siebie żyć
Przez długi czas (10lat) praktykowałam jogę Metodą Iyengara. Od roku praktykuję Astanga Vinyasa Yogę.
Joga daje mi zdrowie fizyczne. Daje spokój serca i umysłu, wolność. Pozwala odrywać siebie, przekraczać ograniczenia. I uczy pokory. W zagonionym i nieczułym świecie przywraca kontakt między ciałem a umysłem. Najważniejsze chyba jednak jest to, że joga otwiera na miłość – do siebie i całego świata.
Z wykształcenia jestem pedagogiem. Piszę pracę doktorską na temat statusu ciała we współczesnej kulturze i sztuce. Prowadzenie zajęć jogi to potrzeba serca i wyraz wdzięczności za dobro, jakie mnie dzięki niej spotkało. To także spotkanie dwóch wielkich pasji mojego życia – nauczania i jogi.
Nauczyciel stopnia Introductory II,
absolwentka warszawskiej AWF,
instruktor form prozdrowotnych zdrowy kręgosłup, kobiety w ciąży, terapia ruchem.
Od 7 roku życia byłam związana ze sportem wyczynowym. Ten czas przyniósł mi wiele doświadczeń i umiejętności. Wymagał ode mnie dyscypliny, przemyślanych decyzji i odpowiedzialności za powierzone zadania. Sport kształtował młodego człowieka. Po ziemi stąpałam twardo, wiedziałam czego chcę i do czego dążę. Nie lubiłam bałaganiarstwa, fałszu i obłudy, które napotykałam w życiu, miałam swój idealny świat…
Świat ten diametralnie się załamał na skutek zdarzeń w życiu osobistym. Pojawiło się zwątpienie w ludzi, świat i wreszcie w siebie. Z tego czasu głównie pamiętam chaos, który zawładnął moim ciałem i umysłem. Przyjaciółka z lat dziecinnych zaproponowała zajęcia jogi. Pojechałyśmy. Bardzo dokładnie pamiętam moje rozczarowanie; jak to? Chciałam medytować jak na plakatach reklamujących te zajęcia a kazali praktykować!!! Za namową, poszłam jeszcze raz i jeszcze, a potem coś się wydarzyło. Po prostu chciałam tam być…
Długa droga poszukiwań zakończyła się ścieżką jogi, którą podążam do dziś.
Praktykuję jogę od 2002 roku i w ciągu tych lat w moim życiu zmieniło się tak wiele, że trudno o tym opowiedzieć.
Lata sportu wyczynowego pozostawiły bardzo wiele pamiątek w moim ciele w postaci kontuzji, urazów, przebytych operacji i trwałych uszczerbków na zdrowiu. Te doświadczenia połączone z ogromną pasją nauk nad ludzkim ciałem, owocuje dziś w mojej pracy nauczycielskiej. Moją głęboką potrzebą jest pomoc innym, gdyż mam ku temu wspaniałe narzędzie jakim jest joga.
A co mnie daje joga?
Jurek Jagucki powiedział mi kiedyś na warsztatach, usłyszawszy o moich problemach zdrowotnych, że „życie jest moim najlepszym nauczycielem i powinnam się cieszyć, bo to najlepszy nauczyciel jakiego człowiek może sobie wymarzyć. To wielki dar”. Ja dodaję, że joga nauczyła mnie wiele pokory do swojego ciała a Konrad Kocot nauczył mnie słuchania go i odpowiednio reagowania na to co się w nim dzieje. Dzięki jodze zachowuję zdrowie, równowagę mam siłę do pokonywania przeszkód i wiele miłości w sercu.
Według mnie to znaczy, że joga to ja…
Dziękuje mojemu nauczycielowi Konradowi Kocotowi, za to, że pokazał mi co to jest joga, jak ją odszukać, a także nabrać dystansu do życia i pokochać siebie.
Ukończyłam kurs organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Jogi BKS Iyengara prowadzony przez Konrada Kocota, Uczestniczyłam i uczestniczę w warsztatach i kursach z najwybitniejszymi nauczycielami z Polski; Konradem Kocotem, Jurkiem Jaguckim, Henrykiem Liśkiewiczem, i świata Ritą Keller, Lois Steinberg, Corin Biria. Swoje pierwsze kroki stawiałam na zajęciach Adama Bielewicza, Marka Migały i Grzegorza Nieściera, którzy w rozwoju mojej praktyki odegrali znaczącą rolę nauczycielską. W 2007 roku przebywałam w Instytucie Iyengara w Punie, u samego Mistrza.
Monika Rydzewska - Książak
Jestem absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Od kończenia uczelni pracuję jako nauczyciel wychowania fizycznego w szkole specjalnej z młodzieżą z niepełnosprawnością intelektualną. Prywatnie jestem żoną i matką dwójki dzieci.
Jogą zajmuję się od 8 lat. Po trzech latach praktyki zaczęłam sporadycznie zastępując przyjaciółkę i prowadzić zajęcia jogi. Bardzo pomocne było moje doświadczenie z pracy pedagogicznej. Joga zaczęła stawać się bardzo ważną częścią mojego życia, równocześnie wspomagającą w trudnych momentach osobistych, zdrowotnych i związanych z faktem bycia kobietą.
Obecnie jestem uczestnikiem kursu nauczycielskiego jogi Intro I, prowadzonego przez Henryka Liśkiewicza, nauczyciela z najwyższym stopniem w Polsce. Dodatkowo uczestniczę w warsztatach prowadzonych przez nauczycieli jogi z różnych stron świata: Ritę Keller, Stefanii Quik, Louis Steinberg, Aurora Sharata, i Polski : Jurka Jaguckiego, Konrada Kocota. Na co dzień praktykuję pod okiem Henryka Liśkiewicza, bywam też na zajęciach u innych nauczycieli jogi. Bardzo cenię sobie też, doświadczenia wypływające z praktyki własnej. Wszystkie te poczynania prowadzą mnie do rozwoju jako nauczyciela, pogłębiają moją praktykę, są radością dla mnie samej .W listopadzie tego roku planuję wyjazd do Indii, w celu dotknięcia jogi u źródeł.
Interesuję się jogą dla kobiet. Joga jest dziedziną, która ciągle się rozwija, dotyka zmian w ciele człowieka. Ciało kobiety potrzebuje tej indywidualności i elastyczności w praktyce codziennej, która przechodzi w całą ścieżkę jogi. Podziwiam u kobiet ich radość z pokonywania własnych ograniczeń i lęków, uznanie dla samych siebie, chęć rozwoju, dbanie o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, zrozumienie, że joga może tak wiele dać w życiu.
Marta Anna Leszczyńska
Joga jest obecna w moim życiu od 11 lat. Pierwsze kroki wcale nie miały na celu pogłębienia wiedzy i praktyki jogi. Powód był prozaiczny – wybierałam się na warsztaty tańca współczesnego i chciałam rozciągnąć ciało. Pomogło, ale nie zakochałam się wówczas w jodze.
Dwa, trzy lata później moja mama kupiła książkę o jodze. Zaczęłam ją przeglądać i praktykować. Po jakimś czasie poczułam, że potrzebuję nauczyciela i zaczęłam praktykę w Joga!Centrum Adama Bielewicza. Poznałam tam wspaniałych nauczycieli, którzy przekazali mi bardzo wiele wiedzy i zarazili pasją do jogi. Uczestniczyłam także w warsztatach jogi, m.in. u Konrada Kocota, Bobbi Misiti i Danny’ego Paradisa.
Mój związek z jogą jest burzliwy – mamy za sobą fascynację, zakochanie, liczne separacje...i powroty, bo chyba już nie możemy bez siebie żyć
Przez długi czas (10lat) praktykowałam jogę Metodą Iyengara. Od roku praktykuję Astanga Vinyasa Yogę.
Joga daje mi zdrowie fizyczne. Daje spokój serca i umysłu, wolność. Pozwala odrywać siebie, przekraczać ograniczenia. I uczy pokory. W zagonionym i nieczułym świecie przywraca kontakt między ciałem a umysłem. Najważniejsze chyba jednak jest to, że joga otwiera na miłość – do siebie i całego świata.
Z wykształcenia jestem pedagogiem. Piszę pracę doktorską na temat statusu ciała we współczesnej kulturze i sztuce. Prowadzenie zajęć jogi to potrzeba serca i wyraz wdzięczności za dobro, jakie mnie dzięki niej spotkało. To także spotkanie dwóch wielkich pasji mojego życia – nauczania i jogi.


